Brexit, zmiana przepisów i trzy Fordy - podsumowanie tygodnia

Co nowego - 12-07-2019

Brexit, zmiana przepisów i trzy Fordy - podsumowanie tygodnia

Dzisiaj piszemy o zmianie przepisów w polskim Kodeksie Karnym, problemach brytyjskich producentów z Brexitem i planach Forda na najbliższe lata. Ponadto, mamy newsy o elektrycznych samochodach BMW, pomysłach Seata na przekraczanie dozwolonej prędkości, oponach w ciężarówkach i wiele innych.

Kolejny tydzień za nami, a to oznacza kolejną prasówkę. Zebraliśmy tutaj najciekawsze wiadomości ze świata motoryzacji. Przekonaj się, co się wydarzyło w ciągu ostatnich siedmiu dni.

Zmiana przepisów

W ostatnim tygodniu w życie weszła poprawka do artykułu 306a Kodeksu Karnego. Choć przeszła ona bez echa, ma ona niemałe znaczenie. Otóż jest to przepis, który ma zapobiegać fałszowaniu przebiegów samochodów. Kręcenie liczników to ciągle dość powszechny proces. Legislatorzy postanowili z tym walczyć. Przez to właśnie powstał artykuł 306a, który mówi:

"§1. Kto zmienia wskazanie drogomierza pojazdu mechanicznego lub ingeruje w prawidłowość jego pomiaru, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
§2. Tej samej karze podlega, kto zleca innej osobie wykonanie czynu, o którym mowa w ust. l.
§3. W wypadku mniejszej wagi, sprawca czynu kreślonego w §1 lub §2, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2."

Choć z pozoru niegroźne, może to nieść konsekwencje nie tylko dla oszustów. Otóż pomiar drogomierzy opiera się na liczeniu obrotów koła. W przypadku zmiany rozmiaru kół w samochodzie na większe lub mniejsze drogomierz może wskazywać inny przebieg. Co za tym idzie, zmiana kół może być przestępstwem. Zarówno dla Ciebie, jak i dla mechanika, który zdecydował się "ingerować w prawidłowość pomiaru".

Co oznacza Brexit dla brytyjskich producentów ?

Wielka Brytania to największy w Europie producent samochodów. Firmy motoryzacyjne mają jednak problem z wyjściem wyspiarskiego kraju z Unii Europejskiej. Przez to właśnie przemysł motoryzacyjny wezwał rząd do działania.

Według wstępnych obliczeń, wyjście z Unii bez umowy o współpracy w handlu może kosztować producentów 70 milionów funtów dziennie. Takie koszty mogą sprawić, że firmy wyniosą się z Wielkiej Brytanii.

Producenci naciskają również na rząd, by wprowadzić politykę ekonomii zero-emisyjnej. Ma to oddawać ambicje i długoterminowe plany twórców samochodów.

Nieco bardziej optymistycznie na Brexit patrzy Rawdon Glover, dyrektor Jaguara i Land Rovera w Wielkiej Brytanii. Według niego jakiekolwiek rozwiązanie kłopotu z wyjściem z UE może pomóc jego firmie w zwiększeniu sprzedaży. Oczywiście, by do tego doszło, UK musi osiągnąć porozumienie o handlu z resztą Europy.

Koniec ze starymi oponami

Prawdopodobnie w przyszłym roku w Wielkiej Brytanii w życie wejdzie przepis zakazujący ciężarówkom, busom i ciężkim pojazdom na oponach starszych niż 10 lat. Aktualnie Department Transportu konsultuje zmiany, szczególnie jeśli chodzi o limit lat.

Jeśli zmiany zostaną wprowadzone, mogą one też dotyczyć taksówek, a w dalszej konsekwencji każdego auta w Zjednoczonym Królestwie. Na dzisiaj nie wiadomo jeszcze, jaka kara groziłaby tym, którzy złamią przepisy.

Przepis ten wydaje się dobrym pomysłem i powinien być również wprowadzany w innych krajach. Wszak wiadomo, że guma się degraduje z czasem i każdy wulkanizator powie, że opony powinny być wymieniane co 5 lat. 10-letnie lub starsze ogumienie może nie być bezpieczne, a tak stara guma może stracić swoje właściwości.

Seat zna sposób na przekraczanie dozwolonej prędkości

Leyre Olavarria, szefowa działu Infotainment i Usieciowienia Samochodu w Seacie, powiedziała, że już istnieje sposób na to, by rządy zmusiły samochody do nieprzekraczania dozwolonej prędkości na drogach.

- Z technicznego punktu widzenia, możemy to zrobić. Problemem pozostaje strona prawna: jak regulatorzy chcą to rozegrać. To nie jest wyzwanie technologiczne, bo mamy na to rozwiązania - powiedziała Olavarria.

Niektórzy eksperci wierzą jednak, że kierowcy będą chcieli pozbyć się tego i wyłączą opcję monitorowania prędkości w ten sam sposób, jak wyłączają system elektronicznej kontroli stabilności pojazdu. Poza tym, obawy budzi wykorzystanie danych kierowców, które mogą zostać wykorzystane przeciwko właścicielom pojazdów. Olavarria zapewnia, że na dzisiaj wszystkie dane są prywatne i należą do kierowców. Na dzisiaj takiej jest prawo. Szefowa działu w Seacie mówi, że nie będzie problemu w razie zmiana prawa.

Trzy nowe modele Forda w Europie

Ford zmienia swoje plany na Europę. W ciągu najbliższych 5 lat klienci na Starym Kontynencie dostaną 3 nowe modele. Jakie to będą samochody? Najprawdopodobniej nowy rodzinny SUV Kuga, mały crossover Puma i inspirowany Mustangiem w pełni elektryczny samochód sportowy. Przedstawiciele Forda nie potwierdzili jednak jeszcze, które modele zostaną zastąpione.

Ogłoszenie zbiegło się z wypuszczeniem raportu o strategii rozwoju Forda w Europie. Producenta czeka wiele zmian strukturalnych. Nie obędzie się również bez zwolnień. Ford zatrudnia w Europie 53 tys. osób. Na pewno 12 tys. z nich będzie zwolnionych w najbliższym czasie. Nie wiadomo, czy restrukturyzacja nie będzie nawet większa. Redukcji ulegnie też liczba fabryk Forda w Europie. Dzisiaj producent ma 24 placówki produkujące samochody na naszym kontynencie. W 2020 ma być już tylko 18 fabryk.

BMW nie pójdzie w elektryki zbyt szybko

Seria M w BMW jest jedną z najbardziej rozchwytywanych. Według szefa rozwoju firmy Klausa Frohlicha na dzisiaj waga baterii jest zbyt duża, by wprowadzić w pełni elektryczne napędy do popularnych emek.

Owszem, hybrydy są możliwe i bardzo prawdopodobne. W pełni elektryczne pojazdy na dzisiaj nie są jednak możliwe. Według Frohlicha na dzisiaj nie ma szans, by w podanym przedziale wagowym (1600-1650 kg) stworzyć elektryczny samochód, który będzie dorównywał osiągami i prędkościom tym spalinowym.

Szef departamentu rozwoju nie wyklucza prób stworzenia takich samochodów w 2025 roku, ale wierzy on też, że odpowiednie baterie do masowej produkcji prawdopodobnie nie powstaną do 2030 roku.

Nowa Kia wypełni niszę ?

Kia Xceed ma być praktycznym SUV-em ze stylem prowadzenia hatchbacka, opakowana w sportowym nadwoziu. To kolejna interesująca próba połączenia z pozoru nie do końca pasujących do siebie światów. Koreański producent znany jest z niekonwencjonalnych prób łączenia różnych stylów.

Nowy Xceed będzie dostępny z silnikami benzynowymi, dieslami, a później również w wersji hybrydowej. Cena ma się już zaczynać od 19 tys. funtów. Już we wrześniu mają zostać dostarczone pierwsze modele do salonów. Hybrydy mają być dostępne na początku przyszłego roku.

Dawid Paluch - 12-07-2019