Nowy Bond, TT ciągle żywa, bilety na Corvettę - podsumowanie tygodnia

Co nowego - 05-07-2019

Nowy Bond, TT ciągle żywa, bilety na Corvettę - podsumowanie tygodnia

Czas na kolejną porcję informacji ze świata szybkich (i tych nieco wolniejszych) samochodów. Działo się wiele. Audi jednak ciągle podtrzyma przy życiu TT, Citroen natomiast nie wskrzesi legendarnego modelu. Do tego nowy Ford, Porsche GT i imponujące wyniki elektrycznych pojazdów.

Kolejny raz zbieramy dla was najbardziej interesujące informacje o planach, premierach, cenach i wynikach samochodów od tych najbardziej znanych producentów, jak również od tych nieco mniej popularnych.

Volkswagen z najszybciej ładującym hatchbackiem

Niedawno informowaliśmy o imponujących planach w segmencie aut elektrycznych niemieckiego giganta. Teraz znamy wreszcie więcej szczegółów o bateriach i ładowaniu. Jak poinformował sam producent, VW ID 3, który zadebiutuje w przyszłym roku, będzie dysponował bardzo szybko ładującymi się bateriami na rynku.

Nowe baterie będą mogły być na ładowane do poziomu 125 kW, co czyni ich liderami rynku. Według niemieckiego producenta baterie te po 8 latach lub przejechaniu ponad 160 000 km ciągle będą miały co najmniej 70% podstawowej pojemności.

Wraz z rozwojem swojego segmentu elektrycznego, Volkswagen buduje również punkty szybkiego ładowania. Według producenta, w ciągu pół godziny będzie można naładować baterię aż do zasięgu 260 km w tych punktach.

ID 3 zostanie wypuszczone w przyszłym roku. Konsumenci dostaną do wyboru trzy warianty baterii w pierwszej wersji. Najmocniejsza ma mieć zasięg aż do 550 km. Niemiecka firma potwierdziła, że już ponad połowa z premierowej edycji została zamówiona przez klientów.

Elektryki od VW nie tylko na ulicach

To nie wszystko od naszego zachodniego hegemona. Gdy ID 3 ma podbijać rynek hatchbacków, ID R bierze sztormem tory samochodowe. W minionym tygodniu na legendarnym niemieckim torze Nurburgring odbyły się testy i próba bicia poprzedniego rekordu elektrycznego pojazdu.

Na około 20-kilometrowym torze VW ID R Special miał za zadanie pobić czas 6:45:90 ustanowiony przed niemal rokiem przez Nio EP9. To, że ID R ten czas pobije, było wiadome. Kwestią dyskusyjną pozostawało, o ile.

Wynik przekroczył oczekiwania. Niemiecki super-samochód elektryczny przejechał ten sam dystans o ponad 40 sekund krócej! Rezultat 6:05:34 mówi sam za siebie. To kolejny dowód na tezę, że elektryczne samochody mogą z powodzeniem osiągać wyniki porównywalne ze spalinowymi.

Valhalla nowym samochodem Bonda

To, o czym się spekulowało od kilku tygodni, zostało potwierdzone. Aston Martin Valhalla będzie głównym pojazdem Jamesa Bonda w 25 filmie serii.

Spekulacje rozpoczęły się wraz z wypuszczeniem informacji o osiągach i wyglądzie nowego Astona Martina. Teraz brytyjski producent potwierdził spekulacje, że to właśnie ten samochód pojawi się w jeszcze nienazwanym, już 25. filmie o przygodach agenta 007. Superprodukcja ma wejść do kin w kwietniu przyszłego roku.

To jednak niejedyny pojazd od Astona Martina, który pojawi się w zaplanowanym filmie. Poza Valhallą, swoją rolę dostanie też DB5 (wcześniej pojawił się m.in. w Skyfall w 2012 roku) oraz V8 (pojawił się W obliczu śmierci w 1987 roku).

Audi odkrywa karty

SQ8 to flagowy SUV Audi. Jego najnowsza wersja ma mieć najmocniejszy silnik V8 w Europie. 4-litrowy, podwójnie doładowany, 429-konny model ma być liderem rynku w tym segmencie. Od zera do setki w 4,8 sekundy.

Oczywiście SUV jest napędzany na obie osie. Co więcej, nowy SQ8 ma mieć opcję sterowania wszystkimi kołami (all-wheel steering). SQ8 będzie przypominał w swojej budowie Q8, ma być jednak szybszy i bardziej stylowy.

Nowy model ma być dostępny w sprzedaży już w nadchodzących miesiącach w Wielkiej Brytanii. Nie wiadomo jednak, z jaką ceną. Nowa Audi ma być dostępna tylko w Europie.

Ford wypuści nowego GT na ulice

Inspirowany pojazdem z 240-godzinnego wyścigu LeMans Ford GT ma być autem spełniającym wymogi do jazdy po ulicach. 647 koni mechanicznych, V6, agresywny przód - czy może być coś lepszego?

Na razie nie wiadomo jeszcze za wiele o nadchodzącym modelu. Wiemy jedynie tyle, że ma on zostać zaprezentowany na tegorocznym Goodwood Festival of Speed i ma być sprzedawany w pierwszej kolejności ludziom, którzy będą tym samochodem jeździć, zamiast traktować go jako egzemplarz kolekcjonerski/inwestycję.

Porsche GT nie będzie elektryczne

Marka rodem ze Stuttgartu zapowiadała zmiany i przesunięcie wajchy bardziej w stronę pojazdów elektrycznych. Jak się okazuje, nie obejmie to wszystkich segmentów.

Andreas Preuninger, szef Porsche GT, powiedział, że elektryfikacja nie jest czymś, o czym aktualnie jego department myśli. Choć już wkrótce Porsche wypuści elektrycznego Taycana i hybrydowego 911, w klasie Grand Tourer niewiele się zmieni.

Jak podkreślił szef GT, droga w stronę elektryczności samochodowej może być właściwą dla normalnych samochodów sportowych, ale nie dla aut GT. Według niego firma musi mieć różne samochody w swojej ofercie i trafiać do każdego, kto chce jeździć sportowym samochodem. "Jeśli grupa klientów jest gotowa ciągle płacić za nasze pojazdy i czerpać z nich tak dużą radość, dlaczego powinniśmy przestać je robić", dodaje Preuninger.

Audi TT wiecznie żywe

Choć wcześniej zapowiadano jej emeryturę po aktualnej generacji, legendarna już Audi TT będzie trwała dalej. Zmiany w planach zapowiedział Bram Schot, CEO Audi. Dlaczego szef firmy zmienił decyzję? Wszystko przez narzekania ludzi na temat sukcesora TT-ki.

Audi chciało zastąpić stary model nowym elektronicznym samochodem sportowym. Choć ten samochód powstanie, nie będzie miał on w swojej nazwie podwójnej litery T. Aktualna generacja TT-ki ma być produkowana do około 2022 roku. Co później? Nie wiadomo dokładnie. Niemiecka firma nie podała żadnych szczegółów o swoich planach.

Bilety na premierę Corvetty

Jeśli ciągle nie masz zaproszenia na długo oczekiwaną premierę ósmej generacji Chevroleta Corvetty, przegapiłeś swoją okazję. Jeszcze do piątku można było zakupić bilety za bagatela niemal 5,5 tys. dolarów. Choć cena na aukcji zaczęła się od zaledwie 100 dolarów, stawka szybko poszła w górę.

Premiera C8 będzie dwudniowym wydarzeniem (18-19 lipca) w Tustin w Kalifornii. Jeśli aż tyle kosztuje bilet tylko na obejrzenie samochodu, jak dużo trzeba będzie zapłacić za przejażdżkę nową Corvettą?

Citroen nie wskrzesi wszystkiego

Czy pamiętacie legendarnego Citroena 2CV? Najpewniej nie, bo też większość z nas nie może. Przynajmniej nie z jazdy. Natomiast możemy go kojarzyć ze starych francuskich filmów.

Zaczęto go produkować w 1948 roku jako samochód dla mas. Nazwa wzięła się od francuskiego "deux chevaux", co oznacza dwa konie parowe. Silnik produkował zaledwie 9 KM. Auto szybko podbiło serca Francuzów.

Jak się jednak okazało, nie ma szans, byśmy zobaczyli nową, odświeżoną wersję legendy. Podczas gdy Fiat i Mini tchnęły nowe życie w swoje dawne serie, Citroen nie zrobi tego samego. Jak podkreśla Linda Jackson, szefowa francuskiej marki, 2CV miał swój czas, a Citroen nie ma zamiaru stać się marką retro.

Dawid Paluch - 05-07-2019